Jednym z najczęściej podawanych argumentów, dlaczego nie używamy naturalnych kosmetyków, jest ich cena. Z reguły jest ona rzeczywiście znacznie wyższa niż odpowiadających im produktów z drogeryjnych półek. Czy jednak tak jest naprawdę? Dlaczego z pozoru droższe produkty mogą okazać się bardziej ekonomiczne? Przeczytajcie.

Tanie kosmetyki naturalne są marzeniem każdego miłośnika zdrowej, organicznej pielęgnacji. Trudno jednak je znaleźć na sklepowych półkach. Te produkty, które najczęściej są reklamowane jako organiczne, zwykle zawierają tylko jeden taki składnik, do tego w znikomej ilości. Taki kosmetyk nie będzie działał zbyt efektywnie. Aby osiągnąć oczekiwany, deklarowany przez producenta, rezultat, trzeba go stosować długo i w sporych ilościach. Jeśli weźmiemy pod uwagę czas, jaki będzie potrzebny do uzyskania choć chwilowej poprawy stanu skóry i wydane przez ten okres pieniądze, okaże się, że produkt wcale nie był tani.

Naturalne kosmetyki z reguły są bardziej wydajne. Dzieje się tak, ponieważ składają się wyłącznie z organicznych substancji, z których każda ma działanie pielęgnujące skórę. W organicznym kremie nie znajdziemy sztucznych wypełniaczy, których jedynym zadaniem jest nadanie produktowi objętości. Suma wszystkich właściwości składników naszego przykładowego kremu powoduje, że potrzebujemy jego mniejszej ilości, aby uzyskać zadowalający efekt. Dzięki temu taki kosmetyk wystarczy nam na dłuższy okres stosowania i koniec końców okaże się tańszy w użytkowaniu.

Za bogatym, pielęgnującym składem kremu stoją wspomniane przez nas organiczne substancje, których w takim kosmetyku jest bardzo dużo. Wiąże się to oczywiście z o wiele większymi kosztami produkcji, które w naturalnych kosmetykach przekładają się na znaczny wzrost kwoty, jaką musi zapłacić użytkownik. Głównym składnikiem ceny produktów drogeryjnych jest natomiast marketing i marże pośredników w sprzedaży.

Jeśli zastanowimy się nad tym tematem, okazuje się, że tanie kosmetyki naturalne istnieją, choć ich niski koszt wynika właśnie w ekonomiczności i lepszego działania, a nie z ceny, jaką musimy za nie zapłacić.